konferencje - Kraków

Kraków Na początku września pojechałem do Krakowa na konferencje. To nie były mój pierwszy wyjazd szkoleniowy do tego miasta. Pomimo to na konferencje jechałem bardzo chętnie. Po pierwsze temat konferencji był bardzo ciekawy a po drugie byłem ciekaw jakie dodatkowe atrakcje przygotowali organizatorzy. Na konferencjach w większości byli ci sami ludzie , którzy poprzednio. Dlatego też po wielu godzinach wykładów nie zwiedzaliśmy zabytków Krakowa - zrobiliśmy to poprzednim razem - tylko zostaliśmy zaproszeni na nocny spacer po tym historycznym mieście. Najpierw zjedliśmy kolację u słynnego Wierzynka. Następnie posileni chodziliśmy po mieście. Weszliśmy do piwnicy po Baranami gdzie akurat trafiliśmy na występy kabaretu. Potem poszliśmy do jakiegoś znanego klubu i tam bawiliśmy się do późnych godzin. Co prawda wymagało to dużej kondycji ale było świetnie. Z konferencji wracałem bogatszy o nowe nie tylko zawodowe doświadczenia .
Inne teksty:


Wiosna w Rewalu