Mielno - wiosenne szkolenie nad morzem
Jak piękne jest morze wiosną przekonałem się dopiero w tym roku, kiedy to z dziewczyną byliśmy na takim tygodniowym szkoleniu z naszej pracy w Mielnie. Nigdy nawet nie słyszałem o takim miasteczku i nawet pokpiwałem, że nasz zakład idzie po najmniejszej linii oporu i to szkolenie zorganizował w jakiejś nieznanej pipidówce, ale po przyjeździe od razu zmieniłem zdanie. Wykłady mieliśmy tylko do obiadu, więc popołudniami rozkoszowaliśmy się morzem, plażą i całą okolicą. Na kąpiele było jeszcze za zimno, ale w naszym hotelu
Mielno był basen, więc nie było źle. Najważniejsze, że ta kwietniowa aura pozwalała na przebywanie na plaży. Całe niemal Mielno zawalone było już turystami, którzy nabierali sił do życia po długiej i przygnębiającej zimie. Zaraz po obiedzie, kiedy tylko przychodziliśmy na plaże, spotykaliśmy pewnie wszystkich przyjezdnych, za to miasto całe pustoszało. Opaliliśmy się ładnie, tak że znajomi podejrzewali jakiś daleki wyjazd na południe. Gdy tłumaczyliśmy, z e przyjechaliśmy z naszego, polskiego Mielna, nie mogli wprost uwierzyć.