Fajerwerki - fajerwerki
Tego roku pokazy sztucznych ogni oszołomiły mnie. Pomijając to ,że pewnie te pokazy pirotechniczne nadszarpnęły poważnie miejski budżet to na pewno mieliśmy najlepsze
Fajerwerki w całej Polsce. Naprawdę czegoś takiego jeszcze nie widziałam. To nie były sztuczne ognie. To były raczej czterdziestominutowe wybuchy wielkich kolorowych bomb. To jest nie do opisania. Pokazy zaczęły sie tuż po północy , gdy wszyscy zaczęli składać sobie życzenia. Najpierw na niebie zaczęły rozbłyskać gdzieniegdzie małe złote iskry. Potem do nich doszły średnie srebrne przebłyski a po chwili znienacka nad samym Ratuszem wystrzeliła wielka żółto-czerwono-zielona kula. I się zaczęło. Wokół kuli wystrzelono dziesiątki innych mniejszych fajerwerków gdy te zniknęły , zaczęły latać świszczące petardy , które układały się w symetryczne floresy i znów niebo rozświetliła złota kula. Po tym zaczęły niebo rozświetlać ,najpierw złote a później zmieniające kolory pióropusze. Na samym końcu wystrzelono pióropusz , który co kilka metrów wypuszczał kolejne ognie. Rewelacja.