Andrzejki - Andrzejki

Mam na imię Andrzej, więc czy chcę czy nie chcę Andrzejki obchodzę zawsze hucznie. Najczęściej imprezy organizuję sam. Zapraszam przyjaciół do domu. Przy dźwiękach dobrej muzyki, smacznym jedzeniu i piciu potrafimy bawić się do późnych godzin. W tym roku jednak postanowiłem zmienić tę tradycję. Stwierdziłem, że na Andrzejkach będę bawić się poza domem. W naszym mieście organizowano oryginalną zabawę. Wstęp tylko dla moich imienników. Same Andrzejki. Brzmiało ciekawie. Impreza była naprawdę udana. Przygrywał nam zespół na żywo a imprezę prowadził profesjonalny konferansjer. Zabawy i śmiechu było co niemiara. Gdy któraś z pań wołała Andrzej wszyscy mężczyźni na sali odwracali głowy w jej kierunku. Dla mnie było to też z lekka traumatyczne przeżycie. Tylu Andrzejów na raz. Ale poza tym była to pyszna zabawa.


Wiosna w Rewalu