Karpacz - Wspomnienia z obozu sportowego w Karpaczu

Wiadomość o tym, że rodzice zapisali mnie na obóz sportowy do Karpacza wcale mnie nie ucieszyła. Wolałabym jakiś obóz językowy albo nawet obóz przetrwania, ale dlaczego właśnie sportowy. Oczywiście rodzice już zdążyli zapłacić, więc nie miałam innego wyboru. Bardzo pesymistycznie nastawiona, pojechałam na obóz do miejscowości
Karpacz. Już w pierwszy dzień odbyły się drużynowe zawody sportowe, w których oczywiście moja drużyna zajęła słabe miejsce. Byłam zrezygnowana. Na szczęście drugi dzień przeznaczony był na naukę jazdy na nartach na stoku w Karpaczu. Strzał w dziesiątkę, znakomicie się w tym odnalazłam. Na tyle, że za dwa miesiące jadę na obóz narciarski, więc odwiedzę Karpacz po raz drugi.
Inne teksty: